niedziela, 12 marca 2006


Wszedzie sie znajdzie troche trawki. Nawet na pustynnej czesci "Jedwabnego szlaku". Posted by Picasa

sobota, 11 marca 2006

Pamietny Dzien Kobiet

 
 
W Miedzynarodowy Dzien Kobiet, hucznie tutaj zreszta obchodzony (mielismy dzien wolny), wybralismy sie do Gobustanu. Chcielismy poogladac naskalne obrazki z dawnych lat. Pare zobaczylismy. Czesc juz byla uzupelniona o najnowsze notatki ludzi prymitywnych w stylu "Ramin tu byl", wiec troche szkoda... Muzeum z gory olalismy - nie wierzymy juz w te instytucje, szczegolnie w tak odludnym miejscu. Zrobilismy sobie konkretny spacer, ktory okazal sie hitem wycieczki. A wulkany blotne moze innym razem. Posted by Picasa

poniedziałek, 6 marca 2006


To tak, zeby nikt nie zapomnial, gdzie teraz mieszkamy ;)

Wybralismy sie na stare pola naftowe Bibi-Heybat z Karolina i Mackiem, a naszym przewodnikiem byla nieoceniona Lena. Starym czytelnikom przypomni sie nafciarz - i slusznie, bo to jest to samo miejsce. Krajobraz full-industrial robi na Polakach niesamowite wrazenie. Posted by Picasa

piątek, 3 marca 2006

Chodzilo o obrus

 
A: Co pani robi?
B: Zdjecie obrusa.
A: Co?
B: Zdjecie obrusa.
A: A dlaczego?
B: Poniewaz to dla nas bardzo ciekawe zjawisko.
A: A dla nas to nie bardzo ciekawe zjawisko i my zdjec nie robimy.
B: ... Posted by Picasa

czwartek, 2 marca 2006


Ten okazaly zyrandol wisi w filharmonii. Bylismy tam dzisiaj na otwarciu wystawy prezentujacej dokonania naukowo-kulturowe krajow posiadajacych swoje ambasady w Baku. Turcy z Azerbejdzanami maja preznie dzialajace towarzystwo edukacyjne i ich licealisci wykonali kawal dobrej roboty, przebierajac sie m.in. w goralski i... papieski stroj :) calkiem przyjemnie wyszlo.

Nawiasem mowiac, trzeba by sie wybrac do filharmonii z jakiejs muzycznej okazji, zeby znow zobaczyc zyrandol. Posted by Picasa