czwartek, 5 czerwca 2008
środa, 4 czerwca 2008
6/30 - Zanussi
Tak jak zapowiadano, Centrum Polskie odwiedził Krzysztof Zanussi. Mówił bardzo mądrze i śmiele. Myśmy byli pełni podziwu, szczególnie słysząc co miał do powiedzenia o styku wschodu z zachodem.
A nasi studenci i inni goście mieli ciekawe pytania, do czego przez te trzy lata jakoś się nie przyzwyczailiśmy.
Jesteśmy podbudowani takim obrotem spraw.
Umieścili
Luxusy
o
14:48
1 komentarz(e/y)
wtorek, 3 czerwca 2008
5/30 - festiwal filmowy
W tym roku nie będzie festiwalu jazzowego w stolicy Azerbejdżanu. W zamian mamy dostęp do przeglądu filmowego „Wschód-Zachód”. Od wczoraj do końca tego tygodnia idą po 2 obrazy dziennie z różnych krajów nieznanych ze swojego kina (Estonia, Łotwa, Kirgizja). Równolegle trwa retrospektywa niejakiego Zanussiego z Polski, a inny akcent z RP to „Sztuczki” Jakimowskiego. Obaj panowie goszczą w Baku i pewnie zawitają nawet w Polskim Centrum.
Dziś byliśmy na „Aktrisie” wyprodukowanej w MosFilmie. Były dobre teksty. W sumie rodzaj komedii romantycznej, gdyby tylko ten gatunek tak jednoznacznie nie kojarzył się z Meg Ryan...
Umieścili
Luxusy
o
23:55
0
komentarz(e/y)
poniedziałek, 2 czerwca 2008
4/30 - ostatni egzamin na BSU
Siedzi w sali 17 studentów, mniej więcej połowa zdaje język polski (pozostali - francuski). Jesteśmy w gabinecie poświęconym mowie Woltera, który po wakacjach przejmie Centrum Polskie jako swoje terytorium, Inszallach.
Trwa egzamin.
Przychodzi gościu z dziekanatu (a studenci skupieni, no może niektórzy gadają) i roznosi czasopismo naukowe BSU.
Okazuje się, że na każdą grupę przypada ileś tam sztuk, które trzeba kupić 2 AZN / egz. Grupa się zrzuca, bo inaczej nie przejdzie egzaminu...
Umieścili
Luxusy
o
15:30
0
komentarz(e/y)
niedziela, 1 czerwca 2008
3/30 - WiFi @ AromaCafe
Azerbejdżan to nie jest miejsce, gdzie się pije dużo kawy. Mimo wpływu Rosjan, Ormian, Gruzinów i w końcu Turków, którzy kawą nie gardzą, Azerbejdżanie stawili jej opór. Jednak powoli pojawiają się w Baku kawowe miejsca - Aroma Cafe ma tę przewagę nad Chocolate, Coffee Inn, Azzą czy Vanilla Cafe, że ma darmowy bezprzewodowy Internet. Szybki - to rzadkość. Chętnie korzystam.
Umieścili
Luxusy
o
17:40
0
komentarz(e/y)